In
kobiety to czytajÄ…,
Meg
"Mężczyzna z tuszem na dłoni" Monika Joanna Cieluch - recenzja patronacka [Meg]
Tytuł: Mężczyzna z tuszem na dłoni.
Autor: Monika Joanna Cieluch
Wydawnictwo: WasPos
Stron: 327
Kiedy autorka napisaÅ‚a, że to bÄ™dzie zupeÅ‚nie inna historia, niż „MiÅ‚ość szeptem mówiona” byÅ‚am bardzo ciekawa, czym bÄ™dzie siÄ™ odróżniać. Debiut Moniki byÅ‚ jednÄ… z lepszych książek, jakie czytaÅ‚am w tym gatunku i miaÅ‚am nadziejÄ™, że „Mężczyzna z tuszem na dÅ‚oni” bÄ™dzie równie dobry albo nawet lepszy! Potem gdy poznaÅ‚am opis i hasÅ‚o promujÄ…ce, wiedziaÅ‚am już, że to bÄ™dzie petarda emocjonalna. I… nie pomyliÅ‚am siÄ™. Losy Kuby i Hani oraz Olly’ego to gratka dla fanek kochajÄ…cych powieÅ›ci przepeÅ‚nione emocjami.
Trójka mÅ‚odych Polaków wyjeżdża na wyspy, by odnaleźć lepsze życie. Niestety szybko przekonujÄ… siÄ™, że nie jest to takie proste, jakby mogÅ‚o siÄ™ wydawać. Pomimo że KubÄ™ i HaniÄ™ łączy ogromna, wyjÄ…tkowa miÅ‚ość pewne zdarzenia doprowadzajÄ… do ich gwaÅ‚townego rozstania. Rozstania peÅ‚nego bólu i zÅ‚oÅ›ci. Kuba zostaje znanym tatuażystÄ… i jest postrzegany jako typowy „zÅ‚y” chÅ‚opak zmieniajÄ…cy panienki i imprezujÄ…cy do woli, Hanka zaÅ› godzi siÄ™, by ich wspólny przyjaciel Olly zaopiekowaÅ‚ siÄ™ niÄ… po tym, co siÄ™ staÅ‚o i stara siÄ™ jakoÅ› zapomnieć o cierpieniu i krzywdzie, jakich doÅ›wiadczyÅ‚a. Przez ten czas koÅ„czy studia i zostaje lekarkÄ…, Olly zaÅ› pilotem linii lotniczych.
Ponowne przypadkowe spotkanie po dwunastu latach budzi uśpione uczucia. Hanka pozwala Kubie wtargnąć do swojego życia na siedem dni. Tylko tyle i aż tyle. Czy dni wypełnione wspomnieniami, smakiem miłości, ale też łez pozwolą odnaleźć się tym zagubionym duszom? Czy może Hanka posłucha rozsądku i poślubi narzeczonego?
Tego dowiecie się po przeczytaniu, ale już teraz zdradzę Wam, że nie odnajdziecie tam nic oczywistego. Cała fabuła została zgrabnie poprowadzona tak, by rozerwać nasze serca na strzępy. Kolejny i kolejny raz.
Główną osią książki jest utracona miłość Hani i Kuby, ale w tle odnajdziemy wiele innych ciekawych wątków. Bywa zabawnie, smutno, przerażająco. Mamy mini wątek kryminalny i tu zaznaczę, że jak dla mnie był to niewykorzystany potencjał. Chętnie widziałabym jego rozwinięcie (ale jeśli czytacie moje recenzje, pewnie wiecie, że jestem po prostu miłośniczką takiego połączenia)
Strony niosą ze sobą niesamowitą historię, która doskonale pokazuje, że nie da się zapomnieć o tej jednej prawdziwej miłości, uświadamia nas jak wyboista bywa droga, którą każdy z nas musi pokonać i że na jej końcu wcale nikt nie gwarantuje nam pełni szczęścia.
To, co mnie najbardziej urzekÅ‚o w tej książce to „wstawki” rozpoczynajÄ…ce każdy rozdziaÅ‚. SÅ‚owa Kuby skierowane do ukochanej. PeÅ‚ne miÅ‚oÅ›ci, tÄ™sknoty, cierpienia. Za każdym razem miaÅ‚am Å‚zy w oczach.
Monika Cieluch posÅ‚ugujÄ™ siÄ™ przyjemnym, lekkim piórem, przez co książkÄ™ pochÅ‚ania siÄ™ bardzo szybko i co najgorsze, chciaÅ‚oby siÄ™ o wiele wiÄ™cej. Å»aÅ‚ujÄ™, że moja przygoda z KubÄ… już siÄ™ skoÅ„czyÅ‚a, bo polubiÅ‚am tego bohatera bardzo mocno i mam nadziejÄ™, że w drugim tomie także bÄ™dzie siÄ™ pojawiaÅ‚. Jego kreacja byÅ‚a spójna i Å›wietnie napisana. Od poczÄ…tku do koÅ„ca mocno mu kibicowaÅ‚am. Co do głównej bohaterki… cóż, współczuÅ‚am jej, poniekÄ…d rozumiaÅ‚am jej postÄ™powanie, ale byÅ‚y momenty, kiedy miaÅ‚am ochotÄ™ niÄ… potrzÄ…snąć.
Hania przeżyła ogromną tragedię, jej życie, chociaż z zewnątrz idealne nie było usłane różami, a tak naprawdę najgorsze było dopiero przed nią. Jest mimo wszystko silną kobietą, którą także podziwiałam za to, ile potrafiła znieść.
Na zakoÅ„czenie chciaÅ‚am odpowiedzieć na pytanie, które postawiÅ‚am sobie na poczÄ…tku recenzji, ale nie zrobiÄ™ tego. Nie bÄ™dÄ™ porównywać obydwu książek autorki, zapewniam jednak, że zarówno „MiÅ‚ość...” jak i „Mężczyzna...” to wspaniaÅ‚e, niebanalne, wciÄ…gajÄ…ce powieÅ›ci, od których nie sposób siÄ™ oderwać. Różne, uderzajÄ…ce w inne struny w sercu, ale piÄ™kne!
Czekam na kolejne publikacje z niecierpliwością i polecam Wam z czystym sercem twórczość Moniki Joanny Cieluch.
Za możliwość przeczytania książki i objęcia jej patronatem dziękujemy autorce i wydawnictwu WasPos
,
by
NieGrzeczne Recenzje


