[nie]Grzeczna ekipa

Kiedy ktoś pyta o ulubioną książkę, bez wahania wymieniam serię "Monsters in the dark" Pepper Winters, "In the company od Killers" J.A. Redmersky i... trylogię Tolkiena.

Jeżeli chodzi o seriale, to lista jest zbyt długa, aby wymieniać.
W swych recenzjach będę starała się być obiektywna i szczera. Do bólu!
Kocyk: Podobno jestem niegrzeczna, ale to tylko pozory. Podobno okrutna ze mnie złośnica, ale tylko wtedy, gdy ktoś porządnie zajdzie mi za skórę. Podobno mam naturę buntowniczki, bo wszystko robię na przekór i nie słucham dobrych rad. .
Tak naprawdę żyję z głową w chmurach. Uwielbiam wszystko, co fantastyczne, kocham szczęśliwe zakończenia i dobrą akcję. Lubuję się w dystopijnych klimatach kina i książki. Coś, co nieprawdopodobne i nieprzewidywalne, jest dla mnie jak miód na serducho. Gdybym miała powiedzieć, w jakim świecie chciałabym żyć, byłyby to realia wykreowane przez Cassandrę Clare. Pełne demonów, fearie, wampirów i Nocnych Łowców. Ostatecznie mogłabym latać na grzbiecie Rheagara, jako Deanerys, Matka smoków, Zrodzona w burzy i tak dalej...


Co jeszcze mogę o sobie powiedzieć? Jestem nieodwołalnie zakochana w książkach, więc zawsze mam problem ze wskazaniem ulubionej. Zgodnie z myślą Umberto Eco „kto czyta — żyje podwójnie”, staram się pochłaniać jak najwięcej książek od biografii przez literaturę poważną po beletrystykę. W wolnych chwilach tworzę własne historie i światy. Jest to dla mnie odskocznia od rzeczywistości i sposób na wyzwolenie nadmiaru emocji. Może pewnego dnia i mnie ktoś zrecenzuje, któż to wie…

Zarówno w literaturze jak i dziełach filmowych, czy
serialach szukam dreszczyku emocji, łaknę nieszablonowych rozwiązań i finałów,
które będą dla mnie zaskakujące. Gdy nie piszę, nie czytam i nie oglądam,
zgłębiam tajniki farmakologii i toksykologii.