Wakacje, śpiew, muzyka i... dom, w który straszy.
PiÄ™tnastoletnia Adrianna Mickiewicz, czujÄ…c siÄ™ gorsza od swojej wszechstronnie utalentowanego kuzynki, wykorzystuje niezwykłą okazjÄ™ i zapisuje siÄ™ do szkoÅ‚y muzycznej. Niestety, szybko okazuje siÄ™, że dziewczyna nie grzeszy talentem wokalnym, a podczas zbliżajÄ…cego siÄ™ festiwalu muzycznego bÄ™dzie Å›piewać z playbacku. To jednak jedno z najmniejszych jej zmartwieÅ„ – kiedy już dojdzie do upragnionego wyjazdu na festiwal Ada wraz z rówieÅ›nikami zostanie zakwaterowania w mrocznej, dziewiÄ™tnastowiecznej willi, z której w niewyjaÅ›nionych okolicznoÅ›ciach znikajÄ… kolejni lokatorzy, a przerażajÄ…ce dźwiÄ™ki dochodzÄ…ce z zamurowanego przed lat pomieszczenia nie pozwalajÄ… na spokojny sen... Czy Adzie uda siÄ™ rozwikÅ‚ać ukrytÄ… w starych murach zagadkÄ™?
Tak o książce napisał wydawca z tyłu na okładce i przyznaję, to właśnie ten opis zachęcił mnie do zrecenzowania powieści. Wiązałam z nią wiele wrażeń, ale niestety się rozczarowałam.
W mojej ocenie książka kierowana jest typowo do młodzieży. Napisała została prostym językiem, a w dodatku autorka zastosowała nawiasy, w których tłumaczy pewne rzeczy - albo dodaje od siebie mało istotne rzeczy - co według mnie jest całkowicie niepotrzebne. Lubię trochę pogłówkować i zastanowić się w trakcie czytania książki nad tym, co autor miał na myśli. Tu mamy wszystko wyłożone na tacy.
“Podrabiany talent” czyta siÄ™ lekko, ale idzie siÄ™ pogubić w treÅ›ci powieÅ›ci. Mianowicie autorka w tejże książce użyÅ‚a nazwisk bohaterów. Nie jednego, dwóch czy trzech, ale niemal wszystkich. Punicki, Mrowicki, Chrabowski, LeÅ›niewska, Marczakowa, tak jakby ci bohaterowie nie mieli imion, dlatego gdy wspomina kogoÅ› po imieniu, nie wiemy o kogo chodzi. Mnie to nie przekonaÅ‚o. I choć pomysÅ‚ na caÅ‚ość książki byÅ‚ ciekawy, to już jego wykonanie raczej niedopracowane. Dlaczego?
Dużo rzeczy odniosłam wrażenie, że się ze sobą nie klei. Bohaterka zamieszkuje na czas festiwalu w starej willi, w której straszy. Kiedy dochodzi do spotkania z domniemanymi demonami, mało jest opisów jej uczuć, choćby strachu. Gdybym to ja spotkała upiora, ducha, demona, krzyczałabym w niebogłosy i uciekła, gdzie pieprz rośnie. Ada tego nie robi. Oczywiście rozumiem, że to ona musi rozwiązać zagadkę, co tak naprawdę dzieje się w willi, ale spodziewałam, czegoś mocniejszego. Jakiegoś dreszczyku grozy, adrenaliny, czegokolwiek. Nie poczułam nic, dosłownie nic oprócz znudzenia w połowie książki i pierwszy raz, przeskoczyłam na prawie sam koniec. I nawet to nie wybiło mnie z rytmu fabuły. Absurdalny jest też fakt, że matka dziewczyny nie robi z tym nic, o czym opowiada jej córka, a ze szczegółami informuje ją o tym, co już zdążyła odkryć. Gdyby moje dziecko przedstawiło mi czego doświadcza w miejscu, gdzie przebywa, od razu, bez żadnego ale, bym je stamtąd zabrała.
Ponadto brakowaÅ‚o mi emocji podczas wystÄ™pów Ady, w koÅ„cu Å›piewaÅ‚a z playbacku przed publicznoÅ›ciÄ…. I co jest zaskakujÄ…ce, autorka szybko przechodzi z jednego wÄ…tki w drugi. Czytamy o wystÄ™pie na festiwalu kilka zdaÅ„, dwa, trzy akapity, a zaraz o tym, że już wróciÅ‚a do willi. Niemniej jednak znalazÅ‚y siÄ™ ciekawe fragmenty, które nie pozwalaÅ‚y mi siÄ™ oderwać, ale byÅ‚o to raczej gdzieÅ› na poczÄ…tku. I muszÄ™ wspomnieć, że przeczytaÅ‚am najdÅ‚uższy rozdziaÅ‚ w życiu, który liczyÅ‚ aż! 169 stron. I jest jeszcze coÅ›, co strasznie, potwornie mnie wkurza – mieszanie czasów. Główny czas, w jakim książka jest prowadzona to przeszÅ‚y, który nagminnie mieszany jest z czasem teraźniejszym.
PodsumowujÄ…c, “Podrabiany talent” to powieść dla mÅ‚odzieży, w dodatku nie wymagajÄ…cej, takiej której nie bÄ™dzie przeszkadzać styl pisania autorki, bo ja odniosÅ‚am wrażenie, że książka zostaÅ‚a napisana tak, jakby autorka pisaÅ‚a pamiÄ™tnik. I mimo to polecam przeczytać, ponieważ to, co mi siÄ™ nie podoba może oczarować innego czytelnika.
Za możliwość przeczytania książki, dziękuję wydawnictwu NovaeRes.
Samanta Louis
,
by
NieGrzeczne Recenzje



