Prezydent o niezachwianej reputacji, bohater wojenny, wzór do naÅ›ladowania. Maxen Ashley Colchester – jeden z najważniejszych przywódców na Å›wiecie - nie podejrzewaÅ‚, że zostanie zdradzony przez najlepszego przyjaciela i wieloletniego kochanka.
Wiceprezydent Embry Moore porzuca Asha i Greer. Chce zostać głową państwa. Skandal goni skandal, a świat staje u progu politycznego rozłamu.
Czy w tej sieci intryg i kłamstw Greer, Embry i Ash zdołają jeszcze odnaleźć siebie nawzajem?
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
***
Przed nami ostatnia część trylogii opowiadajÄ…cej losy trójki kochanków na najwyższych szczeblach wÅ‚adzy. Przyznam, że odnoÅ›nie książki „AmerykaÅ„ski król” mam mieszane uczucia. Z jednej strony, pewne aspekty historii mi siÄ™ podobaÅ‚y, jednak byÅ‚y też takie, które albo mnie rozbawiÅ‚y, albo pozostawiÅ‚y niesmak.
Tak jak i w poprzednich częściach, mamy fabułę podzieloną na kilka punktów widzenia, dzięki czemu poznajemy historię oczami naszych głównych bohaterów. Oczywiście, tak jak i jej poprzedniczki i ta powieść jest napisana w narracji pierwszoosobowej. Nie powiem, czekałam na tę książkę, z uwagi na to, że chciałam poznać historię samego prezydenta Cochestera. Sama jego przeszłość i droga jaką przebył by znaleźć się w gabinecie owalnym, jak i jego miłość do dwóch osób, jego żony Greer oraz przyjaciela Embry'ego są intrygujące i z przyjemnością poznałam losy Maxena.
„Rzeka, mój zimny kochanek, jest wszÄ™dzie, unosi mnie, pieÅ›ci, wnika w najintymniejsze miejsca i tak, tak, tak, to jest to czego chciaÅ‚am, w zupeÅ‚noÅ›ci należeć do niego, tak dalece, żebym już ani trochÄ™ nie musiaÅ‚a być swojÄ…, żeby być upragnionÄ…, żeby czekaÅ‚a na mnie miÅ‚ość u bram serca przynajmniej jednej osoby. Woda obchodzi siÄ™ ze mnÄ… czule, przyjacielsko. Niezmiennie.”
Ta część koÅ„czy historiÄ™ miÅ‚oÅ›ci, zdrady i zazdroÅ›ci w tle wielkiej polityki. NiewÄ…tpliwie wiele siÄ™ dzieje w życiu prezydenckiej pary. OdkÄ…d wyszÅ‚a na jaw tajemnica Maxena, życie staje siÄ™ jeszcze trudniejsze niż dotychczas, a reelekcja staje pod znakiem zapytania. Do tego, Maxen musi zapobiec wojnie z KarpatiÄ…, która staje siÄ™ coraz bardziej realna. Nie pomaga fakt, że jego wieloletni przyjaciel i ukochany, bÄ™dzie walczyÅ‚ z nim o najwyższy urzÄ…d w kraju, jednoczeÅ›nie separujÄ…c siÄ™ od niego i ich ukochanej. Jak historia Greer, Maxena i Embry’ego zakoÅ„czy i czy małżonkowie bÄ™dÄ… w stanie żyć bez ukochanego Embry’ego, musicie przekonać siÄ™ sami? :)
Przyznam, że wątek polityczny w tej książce był ciekawy, tak jak i intrygująca była relacja pomiędzy głównymi bohaterami. To, co mnie zaskoczyło, to wytłumaczenie nawiązania do Camelotu. xD Tu, myślę, że autorka nieco popłynęła, nie wiedząc jak w inny sposób dać czytelnikom jakieś realne wytłumaczenie. O czym mowa? O czarach! Naprawdę, magicznie zmaterializował nam się Merlin. Po szczegóły zapraszam Was do lektury. ;) Poza tą, moim zdaniem, wpadką, jedyne co pozostawiło niesmak, to opisy miłosnych uniesień bohaterów. Niestety, właśnie to popsuło serię, która mogła okazać się naprawdę przełomem, jeśli chodzi o polskich czytelników. Niewiele nadal jest bowiem romansów pisanych o trójkątach miłosnych, ukazujących takie związki , zatem gdy już pojawia się taki wątek na rynku, fajnie jeśli byłby napisany ze smakiem. Niestety, w zwieńczeniu tej trylogii jest go najmniej.
I tym sposobem dochodzimy do pozytywów. Sama oś fabularna jest interesująca i z pewnością chętnie bym przeczytała wszystkie trzy książki jeszcze raz, gdyby wyciąć z nich pewne sceny. Z ciekawością obserwowałam rozwój związku pomiędzy głównymi bohaterami, ich rozterki oraz pragnienie bycia razem pomimo przeciwności losu i opinii innych. To, co najbardziej przypadło mi do gustu, to wątek polityczny oraz retrospekcje, które są również cechą charakterystyczną każdej z części. Dzięki wglądowi w przeszłość możemy dostrzec, co ukształtowało naszych bohaterów, co powodowało, że podejmowali takie, a nie inne decyzje.
„Nigdy nie przestaniesz ufać otaczajÄ…cym ciÄ™ ludziom, choćby nawet wielokrotnie ciÄ™ skrzywdzili. To brzmi jak klÄ…twa.”
Względem tej serii mam mieszane uczucia. Lektura przypominała sinusoidę, kiedy to raz było wspaniale, po czym wpadało się w dołek, by znów wzbić się na górę zainteresowania. Z jednej strony wiele mi się w nich podobało, z drugiej zaś są elementy albo bzdurne, albo niesmaczne, które psują całość, jaka mogłaby być naprawdę świetna,. Trylogię Sierry Simone mogę zatem polecić osobom, które nie mają problemu z ostrymi scenami erotycznymi, wulgarnym językiem i którym nie przeszkadzają trójkąty. ;)
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Kobiece.


