Autor: Melissa Darwood
Tytuł: Larista
Wydawnictwo: Kobiece
Rok wydania: 2018
Stron: 288
SiÄ™gajÄ…c po tÄ™ książkÄ™, nie byÅ‚am pewna czego siÄ™ spodziewać. Kilka zaprzyjaźnionych duszyczek, których gust sobie ceniÄ™, zapewniÅ‚o mnie, że siÄ™ nie zawiodÄ™ i mam czym prÄ™dzej czytać. Tak też uczyniÅ‚am, ponieważ odkÄ…d jakiÅ› czas temu zobaczyÅ‚am ten tytuÅ‚, zastanawiaÅ‚am siÄ™ kim lub czym jest tytuÅ‚owy Larista. Specjalnie nie szukaÅ‚am odpowiedzi w recenzjach czy opisach, by nie zepsuć sobie przyjemnoÅ›ci czytania i przyznam, że rozwikÅ‚anie zagadki bardzo mi siÄ™ spodobaÅ‚o. Tak samo, jak caÅ‚a opowieść. Chociaż ostatnio rzadziej siÄ™gaÅ‚am po mÅ‚odzieżówki, ta akurat pochÅ‚onęła mnie bez reszty. PoczÄ…tkowo trudno byÅ‚o mi siÄ™ wczuć w klimat, ze wzglÄ™du na mÅ‚odziutkÄ… bohaterkÄ™ – Larysa ma zaledwie osiemnaÅ›cie lat – to jednak kiedy akcja zaczęła przyÅ›pieszać, a kolejne tajemnice powoli siÄ™ wyjaÅ›niaÅ‚y, nie mogÅ‚am siÄ™ oderwać.
Tytuł: Larista
Wydawnictwo: Kobiece
Rok wydania: 2018
Stron: 288
SiÄ™gajÄ…c po tÄ™ książkÄ™, nie byÅ‚am pewna czego siÄ™ spodziewać. Kilka zaprzyjaźnionych duszyczek, których gust sobie ceniÄ™, zapewniÅ‚o mnie, że siÄ™ nie zawiodÄ™ i mam czym prÄ™dzej czytać. Tak też uczyniÅ‚am, ponieważ odkÄ…d jakiÅ› czas temu zobaczyÅ‚am ten tytuÅ‚, zastanawiaÅ‚am siÄ™ kim lub czym jest tytuÅ‚owy Larista. Specjalnie nie szukaÅ‚am odpowiedzi w recenzjach czy opisach, by nie zepsuć sobie przyjemnoÅ›ci czytania i przyznam, że rozwikÅ‚anie zagadki bardzo mi siÄ™ spodobaÅ‚o. Tak samo, jak caÅ‚a opowieść. Chociaż ostatnio rzadziej siÄ™gaÅ‚am po mÅ‚odzieżówki, ta akurat pochÅ‚onęła mnie bez reszty. PoczÄ…tkowo trudno byÅ‚o mi siÄ™ wczuć w klimat, ze wzglÄ™du na mÅ‚odziutkÄ… bohaterkÄ™ – Larysa ma zaledwie osiemnaÅ›cie lat – to jednak kiedy akcja zaczęła przyÅ›pieszać, a kolejne tajemnice powoli siÄ™ wyjaÅ›niaÅ‚y, nie mogÅ‚am siÄ™ oderwać.
Główna bohaterka Larysa, jak już wczeÅ›niej wspomniaÅ‚am, stoi u progu dorosÅ‚oÅ›ci. Przygotowuje siÄ™ do matury, zaczyna myÅ›leć o studiach i swojej przyszÅ‚oÅ›ci, wiodÄ…c w miarÄ™ normalne życie. Ot, zwykÅ‚a nastolatka można by pomyÅ›leć. Ma wspaniaÅ‚y dom, kochajÄ…cych rodziców i przyjaciółkÄ™, z którÄ… dobrze siÄ™ rozumie. Do peÅ‚ni szczęścia brakuje jej jednak chÅ‚opaka. I tu spotyka jÄ… niespodzianka, ponieważ na horyzoncie pojawia siÄ™ nie jeden, ale dwóch przystojniaków. Czy Larysa wybierze rozsÄ…dnie, przekonacie siÄ™ sami, mogÄ™ jednak zapewnić, że wÄ…tek miÅ‚osny pomiÄ™dzy bohaterami jest poprowadzony z wyczuciem, a rozwijajÄ…ce siÄ™ w nich uczucia i targajÄ…ce nimi niepewnoÅ›ci dodajÄ… mu realizmu. Nawet pomimo tego, że historia wcale realna nie jest (chociaż kto to tak naprawdÄ™ wie ;) ) Melissa Darwood bowiem poza romansem rozgrywajÄ…cym siÄ™ na kartach książki opowiada nam także o Guardianach ,czyli WysÅ‚annikach niosÄ…cych pomoc ludziom, których czas jeszcze nie nastaÅ‚. Co to dokÅ‚adnie oznacza, także dowiecie siÄ™ czytajÄ…c - nie bÄ™dÄ™ psuÅ‚a Wam do koÅ„ca przyjemnoÅ›ci z odkrywania tej historii. Powiem jednak, że wÅ‚aÅ›nie w takich okolicznoÅ›ciach Larysa poznaje Gabriela. Jej sÄ…siadka znajduje siÄ™ na granicy życia i Å›mierci, kuszona przez Tentatora i odwodzona od przejÅ›cia na drugÄ… stronÄ™ przez Guardiana. Co najdziwniejsze, chociaż korzystajÄ… oni z daru niewidzialnoÅ›ci, Larysa bez problemu dostrzega Gabriela. To wydarzenie daje poczÄ…tek niezwykÅ‚ej opowieÅ›ci o mocy miÅ‚oÅ›ci od pierwszego wejrzenia i poÅ›wiÄ™ceniu, która niejednokrotnie zmusza do refleksji. Również takiej, dlaczego zdecydowanie lepiej nie pić coli. I rzeczywiÅ›cie – po przeczytaniu nie wypiÅ‚am nawet Å‚yczka ;). A tak poważnie mówiÄ…c, czytajÄ…c „LaristÄ™”, na pewno zastanowicie siÄ™ nad tym, co dzieje siÄ™ z nami po Å›mierci, dlaczego czasem życie bywa tak okrutnie niesprawiedliwe i kto tak naprawdÄ™ decyduje o naszym losie.
Melissa Darwood na lekkie pióro, przez co całość przeczytałam bardzo szybko, a narracja pierwszoosobowa, którą bardzo lubię, sprawiła, że z przyjemnością wczuwałam się w skórę bohaterów. Za duży plus uważam też poprowadzenie historii z punktu widzenia zarówno Larysy, jak i Gabriela. Szczerze powiedziawszy, najbardziej podobały mi się rozdziały Gabriela oraz jego opowieści dotyczące przeszłości. Była w nich jakaś magia, i cóż nie będę ukrywać, że ta postać zapadła mi w pamięci i znalazła stałe miejsce w moim serduchu.
Mam nadziejÄ™, że tÄ… recenzjÄ… chociaż trochÄ™ zachÄ™ciÅ‚am Was do siÄ™gniÄ™cia po „LaristÄ™”, ponieważ z czystym sumieniem polecam tÄ™ książkÄ™ fanom zarówno romansów, jak i mÅ‚odzieżówek oraz tychże gatunków ze wplecionym wÄ…tkiem fantasy. Na pewno miÅ‚o spÄ™dzicie czas, a przy okazji zastanowicie siÄ™, kogo ostatecznie warto posÅ‚uchać w chwili zwÄ…tpienia. Bo czy nazwiemy ich tak, jak autorka, czy anioÅ‚kiem i diabeÅ‚kiem siedzÄ…cym na ramieniu, czy też po prostu wewnÄ™trznym gÅ‚osem - to warto pamiÄ™tać, że chociaż Å›mierć czasem wydaje siÄ™ o wiele prostszym wyjÅ›ciem, życie jest darem i zawsze należy o nie walczyć.
Meg
moja ocena 4,5/6
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu
,
by
NieGrzeczne Recenzje

