Autor:
Vi Keeland
Tytuł:
„Walka”
Rok
wydania: 2017
Wydawnictwo:
Kobiece
Opis
wydawcy:
W życiu profesjonalnego fightera walka może mieć
różne znaczenia. Nico Hunter dochodzi do wniosku, że ta pełna adrenaliny, rozgrywana
w klatce nie może równać siÄ™ z wewnÄ™trznymi zmaganiami z… samym sobÄ…. Sprawy
komplikujÄ… siÄ™ jeszcze bardziej, gdy spotyka prawniczkÄ™ Elle…
„Walka” byÅ‚a moim
pierwszym spotkaniem z Vi Keeland i mogę uznać je za bardzo udane. Autorka
ma niewÄ…tpliwie talent do przyciÄ…gania uwagi czytelnika ciekawymi historiami. Ta,
jaką nam przedstawia w niniejszej książce dotyczy złamanego przez jedno
nieszczęśliwe zdarzenie zawodnika MMA Nicholasa Huntera i młodej prawniczki Elle
James, która rozgrywa własną, wewnętrzną walkę z przeszłością jednocześnie
toczÄ…c kolejnÄ… — o wÅ‚asne szczęście.
Vi Keeland rozpoczyna
książkę cytatem nieznanego autora:
„Pewnego
dnia ktoś pojawi się w twoim życiu
i
zrozumiesz, dlaczego nigdy
nie
wychodziÅ‚o ci z kimÅ› innym.”
Moim zdaniem, jest to
idealny wstęp do historii dwójki ludzi, którzy borykają się z demonami
przeszłości, jakie nieustannie ich nawiedzają, nie pozwalając zamknąć pewnego
etapu w życiu.
Oboje poznajÄ… siÄ™ poprzez
dotychczasowego partnera Elle, Williama, gdy ten prosi kobietÄ™ o pomoc przy
sprawie swojego klienta, dotyczÄ…cej zerwania kontraktu o sponsoring. Nazwisko
Nico wydaje siÄ™ jej znajome, lecz dopiero po spotkaniu orientuje siÄ™, skÄ…d zna
sportowca. Pierwszy raz widziała go bowiem na jedynej walce, na jakiej była, i
niestety na tej, która złamała mężczyznę tak dogłębnie, że od tamtego czasu nie
jest w stanie ponownie wejść do klatki.
Nico od pierwszej
chwili czuje, że kobieta która ma doprowadzić do rozwiązania jego kontraktu o
sponsoring jest wyjątkowa. Jako mężczyzna pewny swojego uroku, nie bawi się w
podchody, tylko pojawia się następnego dnia w jej kancelarii i zaprasza Elle na
kolacjÄ™. Nie bardzo wiedzÄ…c, czego może siÄ™ po Nico „Pogromcy kobiet”
spodziewać, kobieta wiedziona ciekawością i będąca niewątpliwie pod wrażeniem
nieustępliwości mężczyzny zgadza się na spotkanie. Od tej pory, życie obojga będzie
ulegało zmianom, które doprowadzą do konfrontacji z własnymi pragnieniami i tragicznymi
wydarzeniami z przeszłości. Czy przezwyciężą problemy z jakimi oboje się borykają?
Tego dowiecie siÄ™ czytajÄ…c „WalkÄ™”.
Co do samej fabuły mogę
powiedzieć, że jest ona ciekawa, poruszająca i z pewnością przy tej lekturze
nie będziecie narzekać na nudę. To, co jest warte zaznaczenia, to pokazanie
tego, jak wiele muszą poświęcać sportowcy, by osiągnąć sukces oraz to, ile
znaczy dla dzieciaków z problemami dobre zajęcie i trochę uwagi. Vi Keeland
porusza kwestię walk mieszanych i tego, że są one na tyle nieprzewidywalne, że
może zdarzyć się niemal wszystko. Pokazuje jak wiele znaczą w naszym życiu
osoby, które stoją za nami murem nawet wtedy, gdy sami je odpychamy, bądź
myślimy, że nie jesteśmy warci ich miłości.
„Mija chwila
ciszy, po czym Nico znowu siÄ™ odzywa:
— Czego siÄ™
teraz najbardziej boisz?
Znam odpowiedź,
ale i tak się nad nią zastanawiam. Nie próbuję zetrzeć łez, które zaczynają
płynąć po mojej twarzy, bo mam nadzieję, że Nico ich nie zauważy w ciemności.
Jednak po chwili czuję na policzku jego dłoń ocierającą łzy.
CiÄ…gle nie
zebrałam się na odwagę, by odpowiedzieć na jego pytanie, a tymczasem on mówi:
— Ja siÄ™ bojÄ™,
że nie jestem dla ciebie wystarczająco dobry. Że zabiorę cię ze sobą do piekła,
do którego należę.”
Od razu spodobał mi się
styl, jakim posługuje się autorka. Język nie jest wulgarny, co nieodmiennie
doceniam w książkach z pogranicza romansu i erotyki, a sam tekst został dobrze
przetÅ‚umaczony bez tak zwanych „kwiatków”, które niekiedy psujÄ… przyjemność z
lektury. Również fakt, że fabuła została napisana z punktu widzenia zarówno
Elle, jak i Nico spowodowała, że tym chętniej czytałam kolejne strony, z
zainteresowaniem poznając ich oboje. Jest to książka, którą się czyta bardzo
płynnie i szybko. Mamy konkretną historię i określone demony przeszłości, które
zostają w całości wyjaśnione. A jednak, pomimo tego miałam nieodpartą ochotę
spędzić nieco więcej czasu z Nico, Elle i ich przyjaciółmi. Z radością więc
przyjęłam, że kolejne dwie części trylogii Fighter nie są całkowicie oderwane
od moich ulubieńców. Ale o tym, może napiszę następnym razem. :D
Bohaterowie są wyraziści,
dość ciekawie nakreśleni i niewątpliwie bardzo różni, a jednocześnie tak
podobni. Takie połączenia wręcz uwielbiam. Bo i cóż może połączyć zawodnika MMA
z prawniczką, poza gorącym romansem? Jak się okazuje, całkiem sporo, gdy
spojrzymy głębiej niż wyłącznie na to, co pokazują na zewnątrz Nicholas Hunter
i Elle James.
Elle, mimo że wydaje
się drobną kobietką przy potężnej postury Nico, to jednak ma twardy charakter i
doskonale wie, że znajdując właściwą osobę, walczy się o nią nawet wtedy, gdy
ta robi wszystko, by każdego od siebie odepchnąć. Sama też usiłuje sobie
poradzić z pogodzeniem się z wydarzeniami, które doprowadziły do tego, że z
nikim jeszcze nie była do końca szczera. Przed nikim całkowicie się nie odkryła.
Nie uważała, że warto. Jednak, w jej życiu pojawił się pewien niezłomny
mężczyzna, który pragnie jej w całości, te blaski, które ze sobą niesie, jak i
cienie ciążące na jej ramionach.
„Przez
długi okres omijałam uczucia, a moje życie było bezbarwne. To trwało zbyt
długo. Pierwszy raz od dłuższego czasu naprawdę chcę czuć. Poczuć wszystkie
pozytywne emocje, negatywne i te, które sÄ… pomiÄ™dzy.”
Nicholas zaś, to mój
numer jeden tej książki, mimo iż Elle jest także interesująca, to właśnie Nico
mnie zaintrygował najbardziej. Mężczyzna od razu wzbudził moją sympatię i
niejednokrotnie miałam ochotę przytulić go mocno do serducha. Silny, a
jednocześnie, tak po ludzku, kruchy. Same sprzeczności zamknięte w człowieku,
który musi przede wszystkim zmierzyć z własnymi demonami i wybaczyć samemu
sobie oraz zaufać tym, którzy w niego wierzą i niezłomnie stoją u jego boku.
To, co warte jest
podkreślenia to świetne poczucie humoru autorki, która potrafi rozładować
napiętą i obfitującą w emocje chwilę poprzez dodanie tej warstwy
humorystycznej, dzięki czemu czytelnik ma możliwość złapania oddechu i
roześmiania się, nawet i przez łzy, które zakręciły cię przed momentem w
oczach.
„— Co ciÄ™
gryzie, synu?
— Nic.
— No dobra. Jak
sprawy z Elle?
— Åšwietnie. —
Podnoszę z ziemi skakankę i zaczynam skakać z ogromną szybkością. Lina przesuwa
siÄ™ pod moimi stopami dwukrotnie podczas jednego skoku.
— Preach? —
Åšciszam gÅ‚os, by nikt na siÅ‚owni mnie nie sÅ‚yszaÅ‚. — Jak dÅ‚ugo normalni ludzie
spotykają się, zanim zaczną ze sobą sypiać?
Trener zaczyna
się śmiać. Myśli, że żartuję.
— Nie, pytam
serio. Jak dÅ‚ugo? (…)
— No tak,
przywykłeś do dziewczyn, które zrzucają przed tobą majtki, zanim w ogóle się do
nich odezwiesz. I powiesz coÅ› gÅ‚upiego, jak to masz w zwyczaju. — Preach siÄ™
Å›mieje pod nosem. — W koÅ„cu znalazÅ‚eÅ› takÄ…, która każe ci na to zapracować?”
Warto też przyjrzeć się
samej okładce, która jest utrzymana w ciemnej kolorystyce, przełamywanej
czerwienią. Mężczyzna pochylony, jakby w modlitwie, idealnie pasuje do tego, z
czym boryka się główny bohater. Okładka została bezbłędnie dobrana do treści,
przyciągnął mój wzrok, a sama treść mnie nie zawiodła. Jest to rewelacyjna
historia, bardzo dobrze opisana przez autorkę, do której z całą pewnością będę
wracać przy kolejnych jej powieściach wydawanych w naszym kraju.
Szczerze mogÄ™ Wam tÄ™
lekturę polecić. Będziecie się śmiać, jak i wzruszać, przeżywać wraz z
bohaterami rozwój ich związku i może nawet uronicie łzę nad losem, który oboje
bardzo doświadczył swymi cieniami. Czy w końcu zaświeciło dla Elle i Nico
sÅ‚oÅ„ce? Bierzcie w swoje czytelnicze Å‚apki „WalkÄ™” i przekonajcie siÄ™ sami. ;)
Lily :)
Moja ocena to: 5/6
,
by
NieGrzeczne Recenzje
